#antykapitalizm #neuropa…

#antykapitalizm #neuropa #korwin #4konserwy #libertarianizm #ekonomia #polityka
Gazeta Wyborcza mocno ora wyznawców Janusza Korwin-Mikkego. Nie czytałem jeszcze artykułu, który w tak celny, dobitny i błyskotliwy sposób niszczy korwinizm i wolny rynek. Jego autor powinien pisywać częściej, żeby wyplenić z Polski ten Ozjaszowy darwinizm społeczny, gdyż tak znakomitych krytyków nie jest zbyt wielu. A poniżej kilka fragmentów::

Dziesięć lat później spektakularnie do polityki powraca skrajnie szowinistyczny i ksenofobiczny Kongres Nowej Prawicy. Partia, która stawia na doktrynę neoliberalną w najbardziej brutalnej formie wyzysku. […]
Co z tego, kiedy nie ma w tych ludziach ani krzty chęci do współpracy. Zamiast tego są całe wagony pogardy i bełkotu wpojonego przez ich pseudoprzedsiębiorczych rodziców. Kiedy pytam kolegę rówieśnika, czemu głosuje na Kongres Nowej Prawicy, odpowiada mi, że nie interesuje go światopogląd, ale program gospodarczy. […]

POKOLENIE CHCIWYCH

Moje pokolenie stało się pokoleniem ludzi chciwych. Dla was bohaterami byli czterej pancerni, dla nas bohaterem jest Jordan Belfort. Tacy właśnie ludzie głosują na Korwina. Bez współczucia, bez skrupułów, prowadzący wygodne życie zapewnione im przez rodziców (tych nie winię za pracowitość w okresie transformacji, raczej krytykuję za to, że nie nauczyli swoich dzieci współczucia i tego, że należy pomagać innym, słowem „dzielić się”). Posyłani do najlepszych szkół, zawożeni tam przez szoferów.
Świat lemingów rozrasta się kosztem większej liczby godzin spędzonych w biurze i zaczyna przypominać pracę na roli. Znajomi narzekają, że codziennie przychodzą zaorać pole, a plon zbiera ktoś, kogo nigdy nawet nie zobaczą na oczy. […]
Ktoś za chwilę powie, że to naturalna konsekwencja zasad wolnego rynku, a jedynym lekarstwem jest jeszcze więcej wolnego rynku. To tak jakby ktoś starał wmówić mi, że najlepszym sposobem na dżumę jest cholera. […]
Co z tego, że właścicielowi należy się więcej, co z tego, że wszystko stworzył od podstaw, kiedy za grosz nie wzbudza w pracownikach szacunku, bo ci widzą w nim jedynie taniego cinkciarza handlującego chińszczyzną i oszukującego swoich klientów.