Matoly z antykapitalizm…

Matoly z antykapitalizm wytlumacze wam dlaczego wartosc dodana od pracy to nie jest wyzysk tylko prowizja za zorganizowanie pracy.

Jest malarz, janusz biznesu majacy firme budowlana i ktos kto chce pomalowac dom.
Osoba malujaca dom ma budzet 20k.

Malarz ma w takiej sytuacji dwie opcje:
– sam znalesc kogos komu moze pomalowac dom, uzgodnic terminy, kupic farby i caly sprzet, pojsc pomalowac i wziac cale 20k.

I ma tez druga opcje.

– pojsc zatrudnic sie do janusza biznesu, umowic sie z nim ze on np tylko bedzie malowal, a janusz niech ogarnia cala reszte (niech szuka domow do malowania, ogarnia logistyke, kupuje farby itp). W zamian ze janusz mu wszystko zorganizowal to zamiast 20k dostanie odpowienio mniej.

Tak samo jest w przykladowej Biedronce. Biedronka organizuje kasjerowi cala prace, a kasjer ma tylko kasowac towary, a w zamian pracownik nie dostaje calej wartosci dodanej tylko pomniejszona o prowizje dla Biedronki.
Dlatego gdyby pracownik wypracowal 7k to nieuczciwe byloby gdyby wzial calosc dla siebie bo Biedronka byla by wyzyskiwana. Tak samo gdy Biedronka wziela by 5k i pracownikowi dala 2k. Wtedy pracownik by byl wyzyskiwany.
W Biedronce to wychodzi jakos 50/50. Czy to jest uczciwe? Jedni mowia ze tak, inni ze nie. Ciezko znalesc idealny podzial zyskow ale nie mozna jednoznacznie stwierdzic ze 50/50 to jest uczciwy czy nieuczciwy podzial.

#antykapitalizm #kapitalizm #ekonomia